Pokazywanie postów oznaczonych etykietą infografika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą infografika. Pokaż wszystkie posty

Paris - cuisine française

Francja to nie tylko żabie udka, bagietki, sery i wino. Choć muszę się przyznać do nadużywania mieszanki ostatnich trzech. W kuchni francuskiej znajduje się wiele smaków, które idealnie mi odpowiadają. To właśnie dzięki zmysłom zapamiętujemy pewne wydarzenia. A czymże jest jedzenie jak nie połączeniem trzech najważniejszych zmysłów - zapachu, smaku i wzroku.  Dlatego mój pobyt w Paryżu opiera się w dużej mierze na budowaniu wspomnień bazujących na tych właśnie zmysłach. Poniżej kilka refleksji z tym związanych.

Kuchnia francuska charakteryzuje się mocą, wyrazistością, wytrawnością i wykwintnością smaku. Oprócz różnorodnych smaków i zapachów dobiegających z każdego rogu Paryża, właściwie na każdym kroku natrafia się na rozmaite miejsca, gdzie można coś zjeść lub przekąsić.

Francuskie lokale gastronomiczne różnią się między sobą nazwami/rodzajami, a co się z tym wiąże, serwowanym menu. Np. bistrot to nieduża restauracja serwująca zazwyczaj dania dnia. Brasserie to najczęściej spotykane przydrożne niewielkie knajpki ze stolikami ustawionymi na zewnątrz (krzesła skierowane są zazwyczaj w stronę ulicy, tak żeby goście mogli obserwować co się na niej dzieje), gdzie można napić się kawy czy wina, zjeść niewielki posiłek. O creperie już mówiłam - tam można zjeść albo wynieść ze sobą pyszne francuskie naleśniki, na które idealnego przepisu jeszcze nie znalazłam. Kolejnym rodzajem miejsc, gdzie można coś zjeść, a nawet dobrze się najeść, są oczywiście restauracje.


W restauracjach francuskich obowiązuje pewien porządek, do którego w innych krajach europejskich raczej nie jesteśmy przyzwyczajeni. Wizytę w restauracji warto odbyć w ramach tzw. formuł (rannych-śniadaniowych, południowych-lunchowych, popołudniowych-obiadowych i wieczornych kolacyjnych). Jeżeli chodzi o dwie ostatnie, są one bardzo sycące i składają się z kilku elementów. Jedzenie zaczyna się od entrée, czyli przystawek. Zazwyczaj jest to jakaś sałatka, wędlina czy pyszne ślimaki na bagietkach z masłem czosnkowym. Następnie przechodzi się do un plat principal, czyli dania głównego. W ramach dania głównego w kuchni francuskiej jest wielki wybór różnych potraw. Wśród nich znajdują się foie gras (gęsie wątróbki), czy pate de canard (pasztet z kaczki), ratatouille (mój przepis znajduje się tutaj), cassoulet (mięsna fasolka po bretońsku), owoce morza itp. Po daniu głównym przychodzi kolej na fromage, czyli zazwyczaj talerz z różnego rodzajami serami do degustacji (nie wszystko, co się znajduje na talerzu powinniśmy zjeść). Znajdują się tam zazwyczaj cantal, chèvre, roquefort, camembert, coulommiers, brie. Francuskich serów jest wiele rodzajów. Poniżej infografika porządkująca mniej więcej nazwy.


Jeżeli chodzi o napoje właściwie we wszystkich lokalach na stole leży darmowa karafka wody, nalewanej prosto ze specjalnego kraniku. W trakcie jedzenia warto jednak skorzystać z karty win ze względu na genialne francuskie trunki, dobre ceny oraz wytrawność jedzenia na stole. Na drinki i piwo warto udać się do barów w godzinach happy hours, kiedy to ceny spadają nawet do 2 euro! Innym interesującym faktem odnośnie tej promocji są godziny jej trwania. W Polsce oscyluje to zazwyczaj między 12-15. Tutaj na z oferty happy hours w większość lokali można skorzystać między 18 a 22!

Ostatnim elementem formuły jest zazwyczaj deser (franc. le dessert), do którego podawana jest herbata lub kawa. Na deser we Francji warto wybrać tartę, creme brulée, czekoladowy mus... mniam!

W ostatnim czasie moim ulubionym lokalem stał się bistro/resto Chez Gladines przy bulwarze Saint-Germain. Przede wszystkim ze względu na boskie sałatki, które porażają swoją wielkością oraz mocnym mięsnym wkładem, ale również za całą pozostałą część menu i luźną atmosferę tam panującą. No i niskie ceny, które zaskakują w zestawieniu z obfitością podawanych porcji. Wczoraj np. jadłam wielgaśną sałatkę, która składała się z: kurzych wątróbek w natce pietruszki, pomidorów i różnego rodzaju sałat. Wyśmienite!






W trakcie spędzonych w Paryżu tygodni stworzyłam swoja listę w stylu "must eat" także zamieszczam ją dla potomnych.

Co wg mnie warto zjeść będąc we Francji:

Słodkości:
-crêpes na wszystkie sposoby (również, a może nawet przede wszystkim, słone)
-crème brûlée
-éclair
-brioche
-croissant (+ aux amandes)
-pain au raisins/chocolate
-tarte tatin
-przeróżne tarty z truskawkami, lemon curdem, czekoladą, karmelem itp., babeczki, flany
-makaroniki

Wytrawne przystawki i potrawy:
-pâté z wątróbek kurzych/kaczych
-foie gras
-ślimaki
-żabie udka
-quiche przeróżne
-ratatouille (przepis tutaj)
-cassoulet
-francuska zupa cebulowa z grzankami (już niedługo mój przepis)
-founde serowe (przepis tutaj)
-bagietka z serami pleśniowymi najróżniejszymi
-omlet baskijski
-confit de canard aux cèpes
-pavé de canard sauce roquefort
-przeróżne przepyszne sałatki

30 before 30

Normalnie jestem przeciwniczką takich list. Jednak spacerując późnym wieczorem po Paryżu zrozumiałam, że obecnie wiele się dzieje u mnie w życiu, a że mam skłonność do organizowania i weryfikowania  wszystkiego, to może przydałaby się jakaś lista, dzięki której mogłabym skontrolować jak wiele na to, co chciałam, udało mi się zrealizować. Nie będzie to lista typu najbardziej szalone rzeczy do zrobienia w życiu, bo taka po prostu nie jestem. Chcę też przekonać się o tym, czego tak naprawdę pragnę od życia w najbliższych latach. Zatem czas zacząć!


Lista 30 spraw, które chciałabym przeżyć przed 30 rokiem życia:
  1. Biegać codziennie ze swoim dużym psem.
  2. Jeździć rowerem po Berlinie.
  3. Kupić sobie buty, torebkę albo sukienkę z któregoś z ulubionych luksusowych domów mody (Chanel, Jill Sander, Alexander Wang, Christian Dior, Louis Vuitton, Chloé, Yves Saint Laurent...).
  4. Mieć własny szezlong i biblioteczkę.
  5. Nauczyć się francuskiego, hiszpańskiego i niemieckiego przynajmniej do poziomu B2.
  6. Nauczyć się gotować/piec moje ulubione skomplikowane dania (zupa soczewicowa, pad thai, krewetki w curry, pierogi)  i słodkości (tarta cytrynowa, karmelowy sernik, tort bezowy, makaroniki, trufle) oraz dekorować ciasta i ciasteczka.
  7. Nauczyć się grać któryś z moich ulubionych utworów Chopina.
  8. Nauczyć się robić infografiki i korzystać z różnych graficznych programów komputerowych.
  9. Nauczyć się robić własny chleb i konfitury.
  10. Odwiedzić jakiś kraj w Azji, obcować z egzotycznymi zwierzętami.
  11. Odwiedzić Nowy Jork.
  12. Pobiec w maratonie.
  13. Powiększyć rodzinę i za każdym razem organizować idealne baby shower ;)
  14. Pracować na wymarzonym stanowisku.
  15. Przeczytać całą Biblię od początku do końca.
  16. Przeczytać przynajmniej połowę pozycji z BBC's 100 books to read before you die list.
  17. Przez jakiś czas mieszkać w Paryżu.
  18. Słuchać koncertu we wiedeńskiej filharmonii.
  19. Uczestniczyć w koncercie Florence and The Machine.
  20. Uczestniczyć w przynajmniej jednym do roku festiwalu filmowym.
  21. Uczestniczyć w rejsie na morzu (najlepiej chorwackim!).
  22. Wyhodować własną wielką roślinę.
  23. Wykąpać się w morzu o wschodzie słońca.
  24. Wypić z mężem szampana w trakcie pikniku na trawie.
  25. Zabawić się w chowanego i w ganianego oraz odwiedzić jakiś świetny park rozrywki i aquapark.
  26. Założyć prawdziwy album ze zdjęciami dla mojej rodziny.
  27. Zjeść najpyszniejsze gofry z bitą śmietaną i świeżymi owocami u p. Irenki w Lublinie.
  28. Zjeść prawdziwą włoską pizzę w restauracji La Gatta Mangiona w Rzymie.
  29. Zorganizować idealne garden party.
  30. Zrobić własne wino domowej roboty.



Poniżej kilka przykładowych list znalezionych w sieci:

Na koniec jakaś piosenka, która dzisiaj wpadła mi w ucho:


Paris - alcool

W Paryżu pije się przede wszystkim wino. Butelkę można kupić nawet za 1 euro (oczywiście nie ma tu wielkiego zaskoczenia co do jakości, ale mimo wszystko!). Nie tylko turyści piją to wino, ale też Francuzi, którzy bardzo je lubią. Choć z tego, co zdążyłam zauważyć, coraz częściej spotyka się młodych pijących piwo, nawet do jedzenia. Ja na tym zdjęciu piję jeszcze inny trunek - cydr. To niskoprocentowy sok jabłkowy, trochę sfermentowany i gazowany :) Bardzo pyszny, zwłaszcza w ciepłe dni. Niestety w Polsce rzadko można znaleźć coś takiego. Obecnie piwo Summersby jest jednym z przypominających cydr.

Francja posiada aż osiem dużych regionów winnic: Szmpanię, Burgundię, Alzację, Dolinę Loary, Bordeaux, Dolinę Rodanu, Lagwedocję-Roussilon, Prowansję. Chciałabym w trakcie swojego pobytu odwiedzić przynajmniej jedno z tych miejsc.

Rodzajów wina jest bardzo dużo, dlatego warto jest poznać z czym warto je spożywać, żeby można się było kierować przy ich wyborze nie tylko ceną i preferencjami wyniesionymi z Polski.
Poniżej zamieszczam infografikę, która jest pomocna przy dokonywaniu odpowiednich wyborów rodzaju wina.

Zdrowe odżywianie

Zdrowy tryb życia jest dla mnie bardzo ważny. Sport, zdrowe odżywianie, nawadnianie, częsty kontakt z naturą, unikanie leków itp. to wszystko są sprawy, na którą zwracam dużą uwagę w swoim życiu. Dziś skupię się na zasadach zdrowego odżywiania, ponieważ jest to jeden z najważniejszych elementów dobrego trybu życia.
Poniżej kilka zasad prawidłowego odżywiania, których warto się trzymać nie tylko ze względu na to, że dzięki nim można stracić sporo zbędnych kilogramów, ale przede wszystkim dlatego, że zmniejszają one ryzyko zachorowania na różne choroby, wydłużają i ulepszają jakość życia.

1. Po pierwsze - nawadnianie.
Zdrowa dieta zakłada wypijanie co najmniej 1,5-2 litrów wody dziennie. Zdaję sobie sprawę, że dla osób, które niewiele piją wydaje się to jakaś ogromna liczba. Ja mam zasadę, że wszędzie, gdzie jestem noszę ze sobą małą butelkę wody, którą ciągle popijam. Kiedyś bardzo niewiele piłam, dziś piję nawet ponad 2 litry dziennie. Po pierwsze rano - dzień najlepiej jest zacząć od szklanki ciepłej wody z dodatkiem cytryny (można też z niewielkim dodatkiem miodu dla osłodzenia i dla wzmacniania odporności). Ostatnio na portalu ELLE czytałam świetny artykuł na ten temat: "Woda z cytryną na czczo zdziała cuda?". Po drugie całodzienne podpijanie wody z buteleczki i szklanka wody przy łóżku. I 2 litry przestają być wyzwaniem.

Z drugiej strony należy pamiętać, że nie powinno się pić w trakcie posiłków, co powoduje rozcieńczanie soków żołądkowych i zaburzanie procesów trawiennych, a także powstawania zaparć, wzdęć, gazów.

Innym aspektem, na który trzeba uważać jest picie wody smakowej, która jest koszmarnie chemiczna i kaloryczna jak na wodę. Przy wyborze między gazowaną a niegazowaną, lepiej jest brać tę drugą, choć tu już nie ma aż takich zastrzeżeń.

2. Nie podjadaj między posiłkami i odżywiaj się regularnie, 4-5 posiłków dziennie.

Warto, żeby każdy posiłek był też zróżnicowany. Jedzenie 4-5 posiłków dziennie regularnie sprawia, że nie muszę dojadać, bo nie czuję głodu w międzyczasie. Warto też przygotowywać sobie te posiłki, co pozwala na to, że nie kupi się czegoś zupełnie bez sensu w sklepie na głodnego. Ważna jest regularność spożywania. Warto wyznaczyć sobie ramy czasowe zjedzenia konkretnego posiłku i dopasowanie go do swoich planów na następny dzień. Ostatni posiłek należy zjeść na 3 godziny przed snem. Poniżej przykładowy jadłospis, który nie wymaga wielkich nakładów czasowych:

7:00/10:00 śniadanie: (20 minut przed śniadaniem woda z cytryną) owsianka na mleku z pokrojonym jabłkiem
11:00/13:00 drugie śniadanie: banan i garść bakalii (suszone morele, brzoskwinie, rodzynki, migdały, orzechy)
14:00/17:00 obiad: zupa cebulowa, młode gotowane ziemniaki posypane szczypiorkiem, gulasz z mięsa indyczego z pieczarkami, surówka z marchewki i jabłka z oliwą
17:00/18:00 podwieczorek: szarlotka z lodami i kawą
19:00/22:00 kolacja: kanapka z pastą z czerwonej fasoli z czosnkiem z ogórkiem zielonym i kanapka z miodem

3. Dokładnie gryź i przeżuwaj pokarm.

Na ten temat jestem trochę maniakiem. Koleżanki zrobiły kiedyś nawet mema na ten temat :)

Ponieważ pierwsze trawienie odbywa się w jamie ustnej dokładne gryzienie umożliwia dokładniejsze i szybsze strawienie w dalszych częściach układu pokarmowego. Specjaliści zalecają, żeby wszystko przeżuwać około 30 razy. W takim ujęciu można mówić o nowym rodzaju "slow foodu" :D

4. Gotuj! Spożywaj produkty nieprzetworzone zawierające naturalne witaminy, sole mineralne, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe, czytaj etykiety na produktach, które kupujesz w sklepie.

Każdy powinien być świadomym nabywcą i świadomie się odżywiać. Wiedzieć, co zawierają te wszystkie produkty, chociażby dlatego, że każdy lubi, jak np. ketchup jest z pomidorów a nie z wody i glutaminianu sodu.

Najlepszym źródłem witamin, soli mineralnych, błonnika czy modnych ostatnio antyoksydantów są świeże i nieprzetworzone owoce i warzywa, ale także nasiona siemienia lnianego, dyni, lnu, sezamu, kiełki (ciekawy artykuł "Wiosna i lato - czas dobroczynnych kiełków"). Jako tłuszczu warto używać oleju kokosowego, który nie tylko ma niesamowity smak, ale też zaskakujące działanie zdrowotne m.in. na włosy, trądzik, nadwagę czy działanie jelita grubego. Jako inne, tańsze substytuty, a prawie równie zdrowe można używać olejów rzepakowych, lnianych czy oliwy z oliwek (najlepiej tłoczone na zimno).

Należy też dbać o zróżnicowanie diety. Aby nie dopuścić do powstania niedoborów należy w codziennym jadłospisie uwzględnić produkty ze wszystkich grup: produkty zbożowe, warzywa i owoce, mleko i jego przetwory, produkty dostarczające pełnowartościowego białka. Ograniczaj spożywanie żywności z dodatkami sztucznych barwników, konserwantów i innych syntetycznych dodatków.

5. Staraj się ograniczyć ilość spożywanej dziennie białych: soli, mąki i cukru.

Cukier nie dostarcza żadnych niezbędnych składników odżywczych, jest natomiast źródłem „pustych" kalorii. Produkty dostarczające „pustych" kalorii należy rozumieć jako produkty, nie wzbogacające organizmu w jakiekolwiek składniki odżywcze, a dostarczające jedynie kalorii.Nadmierne spożycie cukrów prostych może w konsekwencji prowadzić do otyłości. Produkty te odrywają także dużą rolę w powstawaniu próchnicy zębów. 

Aktualny poziom spożycia soli w Polsce jest trzykrotnie wyższy od zalecanego. Należy zrezygnować z dosalania potraw, a także ograniczyć dodatek soli w czasie ich przygotowywania. Ograniczenie spożycia soli (chlorku sodu) i glutaminianu sodu zmniejsza zagrożenie nadciśnieniem tętniczym. Sód podnosi ciśnienie krwi u wielu ludzi.

Biała mąka jest pozbawiona soli mineralnych i witamin. Jest źródłem praktycznie tylko kalorii. Zaleca się spożywanie produktów otrzymywanych z mąki nieoczyszczonej, czyli z mąki razowej, graham bądź też z mąki grubo mielonej.



Ciekawostki:

tu znajdziecie piramidę zdrowego żywienia dla dorosłych

Poniżej kilka ciekawych infografik, które znalazłam w Internecie:

23 kwietnia - Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

W kwietniu właściwie każdego dnia można świętować jakieś specjalne międzynarodowe święto. Jednak dziś jest szczególny powód - książki. Siedzę właśnie w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego (powszechnie znanej jako BUW) i otoczona książkami zamyśliłam się nad tym, jak ważne w moim życiu były różne lektury.

Ostatnią książką, jaką przeczytałam był "Trainspotting". Jak większość osób już kiedyś kiedyś obejrzałam film, który był adaptacją tej powieści. Bardzo mi się podobał, dlatego po latach, gdy wreszcie znalazłam na to czas, sięgnęłam po książkę. Co rzadko się zdarza - film dorównuje książce, a książka filmowi. Choć ja z oczywistych względów wolę książkę, bo po prostu bardziej przeżywam wszystko, co czytam, niż to, co oglądam. Książka nie jest łatwym materiałem do czytania, zwłaszcza jeżeli ktoś bardzo stroni od przekleństw. Ja nie używam takiego języka na co dzień, a mimo to przebrnęłam przez te wszystkie zlepki brzydkich słów bez żadnego problemu, ponieważ, co się znowu rzadko zdarza - przekleństwa, gwara, błędy językowe są tu jak najbardziej uzasadnione i na miejscu. Odzwierciedlają rzeczywistość, jaka otacza środowisko ćpunów z Edynburgu. Chaotyczną, brudną, nieuporządkowaną, pełną sprzecznych uczuć i niezrozumienia, a czasami po prostu śmieszna. Książka jest naprawdę bardzo dobra. Z jednej strony opowiada o tak odległej rzeczywistości, przecież każdy człowiek uznaje, że tak ciężkie narkotyki jak heroina, są gdzieś totalnie poza nim. Z drugiej jednak przedstawia problemy tak bliskie i zwyczajne, które widzimy każdego dnia. Problemy z określeniem swoich uczuć, ze szczerością, z nałogiem, z wolną wolą, z relacjami z innymi ludźmi, którzy są przecież tak różni. Nasuwa mi się trochę porównanie z brutalnym opisem rzeczywistości, jakiego dokonuje Masłowska (btw bardzo polecam jej ostatnią pozycję "Kochanie, zabiłam nasze koty"), jednak niech przeciwnicy Masłowskiej nie zniechęcają się do "Trainspottingu" tym porównaniem.

Inną książką, jaka przychodzi mi teraz do głowy jest seria powieści z dzieciństwa - "Opowieści z Narnii". Nie wiem, czemu akurat teraz przyszła mi na myśl. Może dlatego, żeby oddalić się od ponurej rzeczywistości Edynburga. To idealna książka dla dzieci, ale nie tylko. To historie, które potrafią wciągnąć czytelnika w każdym wieku. Najlepszą recenzję dotyczącą filozoficznego dna dla dorosłych w "Opowieściach z Narnii" znajdziecie tutaj.
Kolejną wybitną książką, a raczej serią książek, o której warto wspomnieć jest "Gra o tron", która swoją niesamowitą popularność zyskała dzięki serialowi, który również btw bardzo polecam. Martin, autor sagi, jest wg mnie współczesnym Tolkienem. Jego świat jest tak wielki, niesamowity, złożony i spójny, że właściwie to się w głowie nie mieści. Wielość wątków, każdy zupełnie inny, charakterny i wciągający, jest po prostu powalająca. Zwroty akcji, zupełnie nieznane wcześniej "cliffhangery". Na razie dopiero jestem na początkach walki o tron, jednak do Paryża zamierzam zabrać ze sobą kolejne tomy i je pochłonąć w całości w wolnych chwilach odpoczynku. Już nie mogę się doczekać.
Na ten moment nie przychodzi mi do głowy więcej książek, o których mogę teraz napisać. Na mojej liście książek do przeczytana piętrzy się jeszcze bardzo duuużo pozycji, m.in. właśnie Murakami. Za to polecę zdecydowanie portal, na którym znajdziecie wiele dobrych recenzji, ocen, poleceń, będziecie mogli założyć własne półki z książkami, zaznaczać, co już przeczytaliście (z wiekiem coraz bardziej przydatne narzędzie;) ) itp. To portal Lubimy Czytać.



Książka towarzyszy mi każdego dnia. Oprócz tego, że naprawdę dużo czytam, to jeszcze często odwiedzam biblioteki, księgarnie czy popularne ostatnio kawiarnie z książkami. Moją ulubioną jest oczywiście "Kafka" na Oboźnej. Chętnie o niej napiszę w ramach cyklu ulubione miejsca, bo jest to moja ulubiona kawiarnia w całej Warszawie. Ach... te najlepsze naleśniki i ogromna Inka!



Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich  to  ustanowione w 1995 roku przez UNESCO doroczne święto mające na celu promocję czytelnictwa, edytorstwa i ochronę własności intelektualnej prawem autorskim. Poniżej kilka infografik z ciekawostkami dotyczącymi książek.


A na koniec, w ramach ciekawostki, 5 praw Ranganathana, hinduskiego matematyka i bibliotekarza, dotyczące pracy bibliotekarza i funkcjonowania biblioteki.

1. Książki są po to, by z nich korzystać.

2. Daj każdemu czytelnikowi odpowiednią dla niego książkę.
3. Każda książka ma swojego czytelnika.
4. Oszczędzaj czas czytelnika.
5. Biblioteka jest żywym, rozwijającym się organizmem.




Zachęcam do wyjścia do biblioteki!

Dzień ziemi - 22 kwietnia

22 kwietnia na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Ziemi. Celem tych obchodów jest promowanie postaw ekologicznych oraz zwrócenie uwagi na problem związany z zanieczyszczaniem Ziemi.
Tego dnia warto jest świętować w jak cudownym świecie przyszło nam żyć. Jak piękna potrafi być natura, jak idealnie można z nią współżyć, jak wspaniale na nas wpływa. Całe szczęście piękna pogoda pozwala to docenić samemu w trakcie spacerów. Ale poniżej kilka zupełnie zwyczajnych, ale zarazem jakże niezwykłych zdjęć przypominających o otaczającej nas przyrodzie.

Oprócz adorowania przyrody warto również dbać o środowisko, chociażby segregując śmieci czy uprawiając recykling po swojemu. Inną zaletą takiego recyklingu są oszczędności w portfelu. Dlatego warto zastanowić się nad tym, jak można zastosować zasady ekologii w naszym domu i życiu. Poniżej kilka moich pomysłów na domowy recykling:
12 łatwych sposobów na ekologiczny i oszczędny tryb życia

1. Drukuj dwustronnie, a jeżeli masz jakieś kartki zadrukowane z jednej strony, wykorzystaj drugą stronę później, np. używaj ich do notatek, rysunków, szkiców, list zakupów itp. Minimalizuj zużycie papieru.
2. Korzystaj ze zbiorników wody oligoceńskiej - zużywasz mniej butelek. ALE! nie płucz wodą oligoceńską butelek - zrób to w domu zwykłą wodą wodociągową. Woda oligoceńska kiedyś się wyczerpie, także po co marnować ją na płukanie butelek?
3. Używaj żarówek energooszędnych w pokojach, w których często przez długi czas pali się światło (np. w pokoju dziennym), za to gaś światło, gdy z niego nie korzystasz
4. Odłączaj od sieci elektrycznej urządzenia, z których nie korzystasz. Na noc nie tylko wygaszaj laptop, ale go zamykaj. A jeżeli masz komputer stacjonarny i możesz, to zamień go na laptopa, który w trakcie pracy zużywa nawet do 7 razy mniej energii elektrycznej.
5. Częściej od kąpieli bierz prysznic i skróć jego czas (a przynajmniej czas puszczania wody). Wyłączaj też wodę w trakcie golenia czy mycia zębów. Dokręcaj wszystkie krany dokładnie.
6. Oszczędnie myj naczynia - najpierw namaczaj w ciepłej wodzie i tam myj, a bieżącą i zimną wodą tylko płucz.
7. Zmniejsz temperaturę w swoim mieszkaniu (na szczęście ten temat mamy na razie za sobą). Najlepsza temperatura dla ludzkiego ciała i cery to 19 stopni C. Warto zmniejszyć grzanie kaloryferów i najwyżej cieplej się ubierać.
8. Używaj rowerów lub środków publicznego transportu zamiast samochodów. Po pierwsze zdrowie, po drugie oszczędności, po trzecie ekologia. Jest to bajecznie proste i tanie, nawet jeśli nie masz roweru, obecnie dzięki sieci Verutilo. Jeżeli nie możesz porzucić samochodu zupełnie staraj się jeździć wg zasad ekologicznej jazdy i zrobić sobie przynajmniej jeden bądź dwa dni tygodniowo bez samochodu.
9. Nie marnuj jedzenia - kupuj tylko tyle, ile Ci potrzeba, a potem staraj się zużywać resztki, robić tzw. coś z niczego itp.
10. Nie wyrzucaj reklamówek ze sklepu, najlepiej korzystaj ze swoich bawełnianych lub po prostu z plecaka. Jeżeli już masz reklamówki - wykorzystaj je jako worki na śmieci.
11. Wykorzystuj przedmioty wielokrotnego użytku na różne sposoby. Np. pudełka po kremie na pudełeczka na biżuterię, słoiki na konfitury, pudełka po lodach na mrożonki i jedzenie w lodówce, stare koszulki na ścierki itp.
12. Segreguj śmieci i zmniejszaj objętość odpadów. Zgniataj butelki, oddawaj na akcje charytatywne zakrętki, spłaszczaj kartony.

Kilka infografik dotyczących Dnia Ziemi, które znalazłam w Internecie:

H&M już od jakiegoś czasu prowadzi kolekcję "Conscious - moda przyjazna środowisku". Ubrania z kolekcji wykonane są z materiałów bardziej przyjaznych dla środowiska, m.in. z ekologicznej bawełny. Swoim wyglądem również nawiązują do ekologii - pełno tam kwiatów, zieleni, kolorów delikatnej mięty, pasteli i beży. Twarzą kampanii była m.in. Vanessa Paradis.