Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

Warsaw Gallery Weekend, 27-29.09.2013

W najbliższy weekend w Warszawie będzie miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie - Warsaw Gallery Weekend. Już po raz trzeci warszawskie galerie otworzą swe progi dla osób, które kochają sztukę. W trakcie tych trzech dni (plus jednego środowego wydarzenia w Muzeum Sztuki Nowoczesnej) będzie można uczestniczyć w przeróżnych akcjach, wernisażach, pokazach filmowych, specjalnych wycieczkach po znanych już galeriach, panelach dyskusyjnych, spotkaniach przy brunchu itp., a także poznawać miejsca, do których na co dzień nie byliśmy w stanie dotrzeć (program wydarzenia znajduje się na stronie).
Myślę, że jest to świetna inicjatywa, która pomaga mieszkańcom Warszawy w poznaniu ich miasta oraz propozycji związanych ze sztuką, jakie mają tu miejsce. W wydarzeniu biorą udział galerie tj. Czułość, Leto, Asymetria, Galeria m2, Raster, Pola Magnetyczne itp. (pełna lista z mapą znajduje się na stronie). Poza tym w akcji wezmą udział największe instytucje związane ze sztuką mieszczące się w stolicy - CSW, Zachęta, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Łazienki Królewskie, Muzeum Narodowe.

Poniżej piękna interpretacja piosenki napisanej przez Boba Dylana nagrywana już przez twórców takich jak Clapton czy Guns N' Roses. Tutaj w wykonaniu rewelacyjnego zespołu Antony And The Johnsons, który powrócił do wolnej, akustycznej wersji tego utwóru.

"Czas wolny" w Zachęcie i Emiliana Torrini

W Narodowej Galerii Sztuki "Zachęta" do 22 września będzie miała miejsce genialna wystawa fotografii z czasów PRL-u pt. "Czas wolny". Na wystawie znajdują się zdjęcia autorstwa świetnych polskich fotografów tj. Bogdan Łopieński, Tadeusz Rolke czy Jan Morek. Fotografie są jakby wycinkami z życia ludzi żyjących w tamtych czasach. To inna Polska niż ta, której obraz pojawia się w mojej głowie, gdy myślę o PRL-u. Ludzie na fotografiach są inni niż wzorowi robotnicy, obywatele budujący socjalizm. Czas wolny pokazuje ich zwykłą, podobną do współczesnej, naturę ludzką.


Fotografie są specyficznym reportażem ze spędzania czasu wolnego w PRL-u, "nieoficjalnym portretem PRL-u". Bohaterowie zdjęć odpoczywają, sami decydują o swoim czasie. Są z jednej strony ograniczeni okolicznościami PRL-u, z drugiej wolni duchem, swobodnie dysponują sobą, wykorzystując wyobraźnię, dostępne niewygórowane możliwości. Niektóre z tych fotografii przedstawiają dziwaczne, zabawne lub niepokojące sytuacje. Wszystkie natomiast pokazują nam zwykłe życie, prawdziwe i naturalne. Dla mnie najbardziej dojmujące było to, że ludzie na tych fotografiach są w większości zadowoleni, zajęci zwykłymi prostymi czynnościami, radość dają im zwykłe proste elementy prozy życia, których wagę tak często podkreślam, a o której w dzisiejszym świecie tak często się zapomina. Ta naturalność ujęć, prawdziwość ludzi znajdujących się na fotografiach jest wręcz wzruszająca. Dlatego uważam, że wystawa ta jest jedną z najbardziej udanych wśród wystaw, które widziałam do tej pory w Zachęcie.

Zdjęcia prezentowane na wystawie, wcześniej wykorzystywane były jako ilustracje do przeróżnych artykułów, wywiadów, reportaży, w najrozmaitszej prasie dostępnej w PRL-u.
Poniżej kilka fotografii wystawy oraz zdjęć znajdujących się na wystawie znalezionych na stronie Zachęty bądź w Internecie:
Jedna z moich ulubionych piosenkarek, Emiliana Torrini, wydała nową płytę. "Tookah", bo taki jest jej tytuł, to podobno idealny soundtrack na jesienne wieczory. To jak zwykle rozleniwiające, melancholijne dźwięki akustycznej gitary i perkusji dopełnione są delikatnym i klimatycznym głosem Torrini. Mi bardzo podoba się również okładka płyty - profile Emiliany Torrini połączone w twarz jakiegoś azteckiego stworka, jest spójna z tym, co słyszymy na płycie - trochę klimatów mitycznie, ludowo, ale w tle z prostotą i łagodnością. Poniżej "Speed of Dark", jeden z singli na nowej płycie.

Paris - Ossip Zadkine

Ossip Zadkine to francuski rzeźbiarz pochodzenia rosyjskiego. Na jego twórczość miał duży wpływ wspomniany już wcześniej Auguste Rodin. Ja nazywam go rzeźbiarską wersją Picassa. Jego rzeźby są przykładami typowo kubistycznych prac. W ramach tego nurtu w sztuce Zadkine osiągnął swój własny, niepowtarzalny styl, charakteryzujący się tendencjami barokowymi i ekspresjonizującymi. Oprócz rzeźb Zadkin tworzył szkice, obrazy i grafiki.


Większość jego rzeźb może być sklasyfikowana wg tematyki: portrety i odwzorowania ludzi, tematyka Biblijna i mitologiczna, tematyka związana z muzyką i poezją, temat wojny, a wreszcie te prace, które wywodzą się z jego bujnej wyobraźni i kreatywności i dotyczą często twórców, na których się inspirował.



Paryż jest pełen Zadkina. W wielu miejscach można się natknąć na jego genialne rzeźby z brązu, m.in. na bulwarze Edgara Quineta, w Ogrodach Luksemburskich, koło Sekwany przy quai Branly, a zaraz przy Ogrodach Luksemburskich na rue d'Assas znajduje się muzeum jego twórczości w dawnym domu i atelier rzeźbiarza.

Ja Zadkina pokochałam właśnie w trakcie spacerów po Paryżu. Jest taki nieoczywisty, prawdziwy, przyciągający wzrok i uwagę. Tematyka, jakiej poruszał, jego samego dotykała, wzruszała. Zdarzało mu się pisać wiersze pod daną rzeźbę, czego przykładem jest La ville detruite (Rozdarte miasto - jego najbardziej znana praca, poświęcona nieusprawiedliwionemu zniszczeniu centrum Rotterdamu przez Niemców w 1940 roku).



Paris - une variété de la vie 7

Musée du Parfume (Fragonard)

Jestem fanką perfum. Uwielbiam zachodzić do Sephory czy innych salonów z perfumami i wąchać, wąchać, wąchać, a potem nosić ze sobą te próbki i przypominać sobie różne zapachy. Często zdarza mi się podchodzić do kwiatów w kwiaciarniach (najlepsze są peonie) i tam też zanurzać się w festiwalu zapachów. Uwielbiam zapach porannej kawy, świeżo pieczonych croissantów, delikatnych perfum na dzień czy cięższych wieczorowych woni, kąpiele w olejkach zapachowych, spacery po kwiatowych ogrodach itp. Dlatego wizyta w paryskim Muzeum Perfum w moim wykonaniu była czymś zupełnie naturalnym.
  
Muzeum to znajduje się w małej kamienicy w pobliżu Opery Garnier, w której mieściła się kiedyś prawdziwa wytwórnia perfum Fragonard. Wnętrza kamienicy są urzekające, ładne zdobienia, dekoracje, obrazy... Perfumerie Fragonard to sieć francuskich ekskluzywnych butików, sklepów oraz muzeów poświęconych historii, produkcji i dystrybucji perfum.

Ale najważniejsze są części ekspozycji - flakoniki, zapachy, elementy służące do robienia perfum, próbki, biżuteria, obrazy i inne eksponaty związane z perfumerią. Jest tam także niewielkie centrum dystrybucji, w którym można zrobić spore zakupy perfumeryjne.

Petit Palais

Wcale nie zamierzaliśmy tam iść. Ale że powoli zaczęły kończyć nam się miejsca do odwiedzenia zdecydowaliśmy się i to zobaczyć.

Niepozorny Petit Palais okazał się strzałem w dziesiątkę. To miejsce zupełnie mnie zaskoczyło i zachwyciło. A na upał było idealnym miejscem do ochłody. Budynek powstał oczywiście na jedną z wielu wystaw światowych i robi dosyć duże wrażenie zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Poza tym po środku budowli mieści się otwarty krużganek dający ukojenie w gorące dni swoimi palmami i oczkami wodnymi.




W zbiorach Petit Palais znajdują się działa i obrazy pochodzące zarówno ze średniowiecza, jak i z renesansu, a także późniejszych okresów - wieku XVIII, i przełomu XIX/XX wśród których znajdują się dzieła takich twórców francuskich jak Monet, Ingres, Delacroix, Robert czy Courbert.



Znajdują się tam zarówno obrazy, jak i rzeźby, eksponaty sztuki użytkowej, a także makiety i aranżacje apartamentów w stylu Ludwików XIV, XV i XVI.




To naprawdę świetne muzeum, w którym zaskakuje wiele smaczków, tj. cała seria obrazów ulubionego twórcy mojego męża Huberta Roberta, mojego Moneta i Delacroix itp.

Galeries LaFayette

Sławna luksusowa galeria handlowa. Marki tj. Chanel, Dior, Marc by Marc Jacobs, Louis Vuitton, ale też bardziej przyziemne typu American Apparel mają tam swoje największe siedziby w Paryżu.


Moja wizyta była bardziej wynikiem ciekawości niż chęci zakupu z prostych wiadomych przyczyn. Jednak udało mi się nawet zmierzyć kilka ubrań, które jak się okazało, w trakcie przecen były mniej niedostępne niż mi się wydawało. Np. kombinezon w kwiaty od Marca Jacobsa.
LaFayette słynie ze swojego niesamowitego wyglądu - złote girlandy, balkoniki, piękny witrażowy sufit w kształcie kopuły, okrągły kształt zwężający się ku górze, "basen" stoisk kosmetycznych na dolnym "placu"... jest tam rzeczywiście pięknie. Budynek mieści się w prestiżowej dzielnicy Haussmanna zaraz obok Opery Garnier.

Spacerując po tej galerii handlowej nie czułam na sobie nieprzyjemnego wzroku ekspedientek, który często można zauważyć w Polsce w bardziej "luksusowych" butikach, za to doświadczyłam bardzo przyjaznej i uprzejmej obsługi. To było bardzo miłe i zaskakujące.
Może kiedyś tam wrócę, żeby opuścić LaFayette z naręczami toreb. Póki co jednak wystarcza mi spojrzeć w górę i zobaczyć przepiękne ugwieżdżone luksusem niebo, spojrzeć w dół i zobaczyć loga moich ulubionych marek, po czym pomarzyć chwilę o tym wszystkim i wyjść.

Les Arts Dècoratifs - La mécanique des dessous, une histoire indiscrète de la silhouette

Les Arts Dècoratifs już pisałam. Ostatnio jednak wybrałam się na wystawę dotyczącą historii mody i niektórych związanych z nią elementów, które wiążą się z pewnego rodzaju mechaniką działania. Wśród nich znajdowały się gorsety, kupry dla pań, paski przytrzymujące brzuch oraz zwiększające męskość skarpety dla panów, a także inne dziwne mechanizmy kształtujące w jakiś sposób damską i męską sylwetkę.
Elementy te w różnych epokach pozwalały na osiągnięcie ideału figury dla danego czasu, które oczywiście się między sobą różniły. Te elementy nie dotyczyły tylko mody sprzed XX wieku, dlatego na wystawie znajdują się również modele ze współczesnych wybiegów.

Jest to specyficzny element historii mody, który pozwala na zrozumienie różniących się ideałów piękna w różnych czasach. Wyjątkowo wymowna w tym temacie jest ekspozycja manekinów od końca XIX wieku do czasów współczesnych, które są pewnego rodzaju odzwierciedleniem tych zmian.