Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

Panny wyklęte


1 marca obchodzone jest moje ulubione polskie święto narodowe - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. To niesamowicie poruszające i współczesne święto, w trakcie którego poprzez różne formy upamiętniani są walczący w opozycji antykomunistycznej po II wojnie światowej. To dzień, w którym wspominane są postaci tj. Inka, Witold Pilecki, Jan Rzepecki, Emil Fieldorf. Przez wiele lat komunizmu nazywano ich faszystami, „zaplutymi karłami reakcji” czy „bandami reakcyjnymi”. Ich walka w obronie wartości narodowych i wolnościowych została ukarana w większości przypadków wyrokiem śmierci i bezimiennym pochówkiem. Dopiero w dzisiejszych czasach IPN odnajduje walczących w tamtych czasach, a tym samym przywraca im możliwość bycia bohaterem dla wielu kolejnych pokoleń.


Tego dnia miałam okazję uczestniczyć w pięknym koncercie w Palladium, który miał tam miejsce w ramach projektu „Panny Wyklęte”. Jest to wspólna inicjatywa Dariusza Malejonka z Fundacją Niepodległości, którzy zaprosili do współpracy polskie artystki w celu stworzenia albumu muzycznego zainspirowanego historią kobiet z szeregów Żołnierzy Wyklętych. Wśród piosenkarek, które wzięły udział w projekcie są Marika, Marcelina, Lilu, Kasia Kowalska i siostry Przybysz. Koncert był niesamowity. Atmosfera poruszająca, a wykonania piosenek rewelacyjne. Cześć i chwała bohaterom!


Jabłka

Dlaczego warto jeść jabłka?

-opóźniają proces starzenia się dzięki antyoksydantom
-zawierają dużo błonnika
-to niskokaloryczna smaczna przekąska
-zawierają witaminę C wspomagającą układ odpornościowy
-są dobre dla zębów - oczyszczają z płytki nazębnej i masują dziąsła (ich negatywny wpływ na szkliwo można zredukować poprzez wcześniejsze umycie zębów i zapijanie wodą mineralną)
Jabłka to mój kolejny ulubiony owoc. Nie dość, że jest zdrowy to jeszcze bardzo smaczny i różnorodny w swoim gatunku. Do tego są na tyle uniwersalne w smaku, że można z nich robić najprzeróżniejsze potrawy i napoje. Moimi ulubionymi wersjami jabłka są: sok jabłkowo-marchwiowy (świeżo zwirowany), szarlotka (pod każdą postacią, przepisy na różne rodzaje tego idealnego ciasta znajdziecie tutaj i tutaj i tutaj), jabłka pieczone z daktylami oraz surówka z jabłkiem i marchewką. Bardzo też lubię połączenie jabłek, ryżu i cynamonu. Jednak rok temu, gdy przygotowałam na małe obchody Święta Dziękczynienia zapiekankę łączącą te smaki, która była tak duża, że do tej pory mam tego połączenia dosyć :)
Dzisiaj kilka kolejnych przepisów na potrawy, w których najważniejsze są jabłka. Po pierwsze tarta francuska z jabłkami (kolejną nad jaką pracuję jest genialna tarta tatin). Dodatkowo idealny przetwór na jesienną półkę chutney jabłkowy. A na koniec racuchy jabłkowe, których smak zawsze kojarzyć mi się będzie z babcią.

Tarta francuska z jabłkami
To najprostsze i najszybsze ciasto na świecie do zrobienia. Wystarczy tylko opakowanie okrągłego ciasta francuskiego, trochę cukru, cynamonu i 5 jabłek.

Składniki:
-ciasto francuskie
-5 jabłek
-150 g cukru
-3 łyżki cynamonu
-1/2 szklanki wody
Sposób przygotowania:
4 jabłka pokroić w kawałki i zasmażać w garnku z 1/2 szklanki wody. Po 20 minutach dodać cukier i cynamon. Smażyć przez kolejne 20 minut od czasu do czasu mieszając.
W formie na tartę rozłożyć ciasto francuskie, wyłożyć na to smażone jabłka, a na koniec skrojone 5 jabłko w cienkie plasterki. Delikatnie poprószyć cukrem i cynamonem po wierzchu. Piec przez 30 minut w 180 st. I gotowe! Najlepsze jeszcze trochę ciepłe, z lodami waniliowymi lub szklaneczką mleka.

Chutney jabłkowy
Przepis ten jest wyśrodkowaniem pomiędzy przepisem Nigelli Lawson na taki przetwór a moją recepturą na chutney gruszkowy. Dzięki swojej korzennej nucie chutneye są idealnym przetworem na jesień i zimę. Pasują najbardziej do serów, zaraz potem do wszystkich rodzajów wytrawnych potraw z quichami w pierwszym rzędzie. Idealne do przekąsek gorących i zimnych na imprezie, obiadów, podwieczorków, na prezent...ach ja chutneye mogę jeść ze wszystkim!

Składniki na 6 słoiczków:
-1 kg jabłek
-0,5 kg cebuli
-200 g suszonej żurawiny
-300 ml octu jabłkowego
-100 g cukru
-imbir, kurkuma, kmin, kolendra, kmin, sól, ziele angielskie
-1/2 szklanki wody
Sposób przygotowania:
Pokrojone jabłka, posiekaną cebulę, żurawinę, ocet, wodę, cukier i przyprawy wrzucić do garnka i podsmażać przez 3 godziny od czasu do czasu mieszając. Do wyparzonych słoiczków nakładać zaraz po przygotowaniu i układać do góry nogami, zostawić w takiej pozycji do wystudzenia.

Racuchy z jabłkami
Ten smak zawsze będzie mi się kojarzył z babcią. Są idealne na szybki obiad. Najlepsze do nich są miękkie i suche jabłka. To jedyny zapach smażonego jedzenia, który uwielbiam. To trochę taki zapach domowego ogniska, przytulny i słodki, z delikatną nutą cynamonu. Najlepszy na późną jesień.

Składniki:
(na 16 racuszków)
-2 jabłka pokrojone w małe kawałki
-2 jajka
-400 ml kefiru
-1,5 szklanki mąki pszennej
-szczypta soli
-łyżka cynamonu
-4 łyżki cukru pudru
-1/2 sody oczyszczonej
Sposób przygotowania:
Zbełtać jajka. Dodawać kefir, sól, stopniowo mąkę, cukier, cynamon, sodę. Na końcu jabłka. Smażyć na oleju roślinnym po 2-3 minuty z każdej strony.
Ja najbardziej lubię na ciepło z miodem, ale można jeść także oprószone cukrem pudrem czy z lodami śmietankowymi.

Na koniec trochę dobrej muzyki, która będzie ładnie rozbrzmiewać pośród jabłkowej woni jesiennych dni. "Naima" Johna Coltrane'a, której dźwięki delikatnie rozbudzą melancholijny nastrój w najbardziej nawet opornych słuchaczach.

Inspiracje na ciężkie dni

Ponieważ wraz z listopadowym chłodem do mojego, do tej pory spokojnego i uporządkowanego, życia wdarło się trochę zmęczenia i zabiegania dzisiaj tylko kilka inspiracji. Nie ma bowiem dla mnie nic bardziej odprężającego niż piękno zamknięte w obrazkach. Ach, i oczywiście delikatna muzyka w tle.
Dzisiaj na ten zmęczony wieczór, który próbował mnie rozbudzić arktycznymi powiewami, ale mu się to zupełnie nie udało delikatna piosenka "Soul Purpose" zespołu Nightmare on Wax, która odeśle mnie w ciepłe przysłowiowe objęcia Morfeusza.

Wegetarianizm - jak sobie radzić z niedoborami no.3

Kolejną przeciwnością losu związaną z wegetarianizm jest niedobór witaminy D. Witamina D kojarzy się najbardziej ze słońcem. Jest to prawdziwy eliksir życia - polepsza metabolizm, dzięki czemu ułatwia utrzymanie odpowiedniej wagi lub przyspiesza odchudzanie, wzmacnia serce, chroni przed rakiem, zwiększa płodność, ma pozytywny wpływ na długość życia komórek odpornościowych, chroni organizm przed szkodliwym promieniowaniem, zwiększa wytrzymałość i siłę mięśni, wydłuża życie. Jej zalety można by mnożyć i mnożyć. Jak więc ją zdobyć w diecie wegetariańskiej? Jak uzupełnić niedobór, który może skutkować zaburzeniami w układzie kostnym, osteomalacją, osteoporozą i wieloma innymi powikłaniami?
Najlepszym, najprostszym i bezmięsnym wyjściem jest zwiększenie ilości czasu spędzanego na dworze, na słońcu. Witaminę D można pobrać aż w 80 % przez skórną syntezę, do której dochodzi pod wpływem promieni słonecznych, a tylko pozostałe 20 % poprzez odpowiednią dietę i suplementację. Piękna pogoda, jaka jest na zewnątrz w tych październikowych dniach tylko zachęca do tego zalecenia. Także w celu zmniejszenia niedoboru witaminy D przede wszystkim wychodzimy na zewnątrz, najlepiej na piknik, w którym znajdują się produkty bezmięsne z listy zamieszczonej poniżej.
5 naturalnych źródeł witaminy D:
-wzbogacone płatki śniadaniowe
-mleko sojowe
-mleko ryżowe
-sok pomarańczowy wzbogacony o witaminę D
-grzyby

Jednak w przypadku znacznego niedoboru lub narażenia na jego zwiększenie (np. podczas zimy, kiedy jest niewiele słońca), warto sięgnąć po produkty pochodzenia zwierzęcego tj. jajka, mleko i przetwory mleczne, ryby lub ich zamienniki. Np. witaminę D można dostarczyć do swojego organizmu jedząc tran.

Jak przygotować piknik bogaty w witaminę D? Oprócz wybrania jakiegoś mocno nasłonecznionego miejsca warto zrobić ciekawe zdrowe przekąski. Poniżej przepis na quiche z cebulą, brokułem i pieczarkami, który jest idealny na jesienny piknik (quiche zawiera produkty pochodzenia zwierzęcego: margarynę, jajka, śmietanę, ser żółty).
 
Quiche z cebulą, brokułami i pieczarkami
Ciasto:
-250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
-125 g zimnej margaryny
-1 żółtko
-50 g wody
-szczypta soli
Margarynę szatkuję razem z mąką i solą. Następnie dodaję żółtko i wodę zagniatając ciasto w kulkę. Wkładam ciasto do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie rozwałkowuję je na formę do tart i piekę przez 15 minut w 180 st.

Farsz:
-2 cebule
-1 brokuł
-5 pieczarek
-100 g sera żółtego
-3 łyżki masła
-2 jajka + białko, które zostało po cieście
-2/3 szklanki śmietany 18%
-1/3 szklanki wody
-zioła prowansalskie
-gałka muszkatałowa, kolendra mielona, orientalne przyprawy
-sól, pieprz

 Kroję cebulę w kostkę, brokuły w małe różyczki, pieczarki w cienkie plasterki. Wszystko smażę na maśle z mieszanką orientalnych przypraw aż cebula nabierze złotego koloru. W tym czasie ścieram ser żółty na tarce i robię zalewę: bełtam jajka, dodaję śmietanę, wodę i przyprawy. Dokładnie wszystko mieszam. Na podpieczony spód wykładam warzywa, posypuję je serem i zalewam sosem. Wszystko wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę przez 40 minut w 180 st.
Quiche jest najlepszy ze świeżą sałatą oraz z chutneyem z gruszek i czerwonym pesto. Smacznego!
 
Na dzisiejszy piękny ciepły jesienny wieczór delikatna piosenka "Honeysuckle Rose" w jazzowej tonacji w wykonaniu Jane Monheit.

Wegetarianizm - jak sobie radzić z niedoborami no.2

Jak już ostatnio pisałam, dieta wegetariańska i wszystkie jej odmiany, ponieważ polegają na rezygnacji z jakiegoś składnika (najczęściej mięsa pod każdą postacią), narażają organizm człowieka na pewne niedobory. Da się im zapobiegać, je uzupełniać, ale trzeba być ich świadomym. Dzisiaj sposoby na dostarczanie organizmowi większej ilości żelaza poprzez składniki niezwierzęcego pochodzenia.
Żelazo jest wyjątkowo potrzebne w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, zwłaszcza kobiet w ciąży, ponieważ warunkuje prawidłowy rozwój mózgu oraz tkanek płodu. Wchodzi ono w skład białek, czerwonych krwinek (hemoglobiny), tkanek mięśniowych (mioglobiny), licznych aktywnych enzymów (katalazy, cytochromy). Jest ono niezbędne do transportu tlenu w organizmie. Jest także konieczne do dobrego funkcjonowania układu odpornościowego, pomaga w dobrym utrzymaniu układu nerwowego, zwiększa odporność na stres i sprawność intelektualną, ma właściwości przeciwutleniające, pomaga walczyć z wolnymi rodnikami, co zapobiega starzeniu się skóry. W przypadku niedoboru żelaza organizm narażony jest na osłabienie, apatię, siniaki, zły nastrój, łamliwość paznokci, wypadanie włosów, zaburzenie rytmu serca, bladość skóry...
Dlatego warto temu przeciwdziałać i w sposób świadomy wzbogacać swoją dietę bezmięsną i inne źródła żelaza. Poniżej 10 przykładowych składników, w których znajduje się spora dawka tego ważnego składnika mineralnego.

10 naturalnych źródeł ŻELAZA:
- gotowana fasola
- suszone figi
- ziarno sezamu
- natka pietruszki
- świeże zielone warzywa (brokuły, papryka, szpinak)
- śliwki
- suszone morele
- orzechy, nasiona dyni i słonecznika
- rodzynki
- kasza gryczana

Istotnym elementem jest również zwiększanie przyswajalności tego pierwiastka. Zwiększa się ją chociażby poprzez spożywanie jednoczesne witaminy C z owoców cytrusowych, jagód, kiwi, papryki, ziemniaków, natki pietruszki, koperku, dzikiej róży, a także wszelkiego rodzaju świeże zioła i zielone części warzyw zawierające chlorofil. Natomiast przyswajalność żelaza zmniejszają czarna herbata i kawa, otręby, płatki zbożowe, pieczywo pełnoziarniste, szczaw, rabarbar, dlatego przy większych niedoborach warto zastanowić się nad wykluczeniem tych z pozoru bardzo zdrowych składników z diety.
Jak widać natka pietruszki jest tutaj istotnym elementem z dwóch powodów: zawiera dużo żelaza, a także witaminy C, która zwiększa przyswajalność tego pierwiastka. Dlatego warto pomyśleć o codziennym jedzeniu jej w świeżej postaci, jako dodatku lub... fundamentu potraw. Poniżej przepis na znakomite pesto z natki pietruszki, prawdziwej bomby żelazowej również ze względu na zawartość dużej ilości prażonych ziaren słonecznika. Mój mąż jak spróbował tego specjału to powiedział, że smakuje jak wegetariański pasztet. Dla mnie to idealna przekąska, dodatek lub pasta do kanapek, zwłaszcza z dodatkiem świeżych lub suszonych pomidorów. Poniżej przepis.

Pesto z natki pietruszki
-duży pęczek świeżej natki pietruszki
-100 g ziaren słonecznika
-100 ml oleju rzepakowego
-sok z połówki cytryny
-sól, pieprz, przyprawa Pesto Kotanyi do smaku

Ziarna słonecznika podprażyć na suchej patelni. Razem z natką zmiksować w blenderze, dodawać powoli olej i przyprawy. Gotowe! Ekspresowe, żelazowe, energetyczne doładowanie!

Dzisiaj piosenka i teledysk, które mnie zachwyciły. Francuski tekściarz, twórca teledysków i piosenkach, Woodkid z utworem "Iron", w którego teledysku wystąpiła m.in. niesamowita angielska modelka Agyness Deyn.

Tarta ze śliwkami, czekoladą i bezą

Ten październik jest wyjątkowo piękny. Jesienny nastrój, kolorowe liście, delikatny wiatr, pogoda idealna na rower i spacery. Najlepszą słodkością na takie piękne dni jak te, jest tarta z czekoladowymi powidłami śliwkowymi i bezą. To leciutkie, kruche, słodkie ciasto z delikatnym kwaśnym posmakiem śliwek. Powidła można zastąpić świeżymi śliwkami posypanymi startą czekoladą mleczną i gorzką. Dodatkowo uwielbiam bezę. Od jakiegoś czasu zbieram się do upieczenia bezy z masą z serka mascarpone i owocami, gdzie beza stanowi fundament. Dlatego zaczynam powoli się szykować poprzez pieczenie tylko wierzchów bezowych. Poniżej przepis na wersję powidłową.

Tarta ze śliwkami, czekoladą i bezą:
Ciasto:
- 200 g mąki
- 100 g masła
- 50 g cukru pudru
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko

Mąkę poszatkować z twardym i zimnym masłem, żeby dostało się tam powietrze. Dodać proszek do pieczenia i dalej szatkować nożem. Dodać jajko i cukier, zagnieść w kulkę i włożyć do lodówki na kilka godzin.


Powidła śliwkowe z czekoladą:
-przepis znajduje się tutaj

Beza:
- 3 białka
- szczypta soli
- 160 g cukru kryształkowego
- 3 łyżeczki budyniu waniliowego (zawierającego mąkę ziemniaczaną)

Ubić białka ze szczyptą soli. Nadal ubijając dodawać cukier, a następnie budyń.


Ciasto rozwałkować na foremce do tarty (najlepiej z wyjmowanym dnem). Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na 10 minut. Wyjąć i rozłożyć na cieście słoiczek powideł. Piec przez kolejne 20 minut. Na koniec na wierzch ułożyć pianę i włożyć do piekarnika na 25 minut i piec w 160 st. Tartę podawać na zimno, można posypać delikatnie kakaem.

Smacznego!

Na dzisiaj śliczna piosenka zwyciężczyni dwóch tegorocznych Fryderyków - Meli Koteluk, pt. "Spadochron".

Najlepsze śniadanie no. 3 - chrupiące gofry

Najlepsze gofry na świecie robi Pani Irenka na LSM-ie w Lublinie. Nikt jej nie pobije. Są idealnie chrupiące i twarde, z domową bitą śmietaną i stertą owoców, posypek, polew. Niestety mój dostęp do tych najlepszych gofrów jest dosyć ograniczony ze względu na odległość, jaka mnie od nich dzieli. Dlatego musiałam coś począć z moją zachcianką, która utrzymywała się już od dłuższego czasu i postanowiłam podrobić Panią Irenkę, a przynajmniej zainspirowana nią stworzyć własną jakość gofrową. I tak powstały smaczne gofry z jogurtem, konfiturą malinową mamy i kakaem ze Szwecji.
Gofry:
(składniki na 10 gofrów)
- 250 g mąki
- 25 g cukru
- szczypta soli
- 75 g masła
- 3 jajka
- 400 ml mleka

Do podania:
- cukier puder
- jogurt
- konfitura malinowa
- kakao

Wymieszać mąkę z cukrem, solą, a następnie powoli dodawać masło i na końcu żółtka. Zmiksować na gładką masę. Nadal mieszając dolewać powoli mleko. Odstawić na chwilę i w tym czasie zmiksować białka na sztywną pianę i zmieszać z resztą.
Piec w gofrownicy, a następnie posypać cukrem pudrem i podać z resztą składników. Smacznego! Gofry te co prawda nie są tak idealne, jak te Pani Irenki, ale są naprawdę smaczne.

Dzisiaj piosenka, w trakcie której ćwiczę tzw. wojowników na body balance. Jest dosyć, że tak powiem, Beyoncowa, ale bardzo wpadająca w ucho i dobrze się przy niej wygina :) "Impossible" Shontelle.

Kasza jaglana

Dlaczego warto jeść kaszę jaglaną?

- jest lekkostrawna i sycąca, przez zasadotwórczość odkwasza organizm (potrzebne zwłaszcza przy mięsnej diecie)
- zawiera krzemionkę, która leczniczy wpływ na stawy, wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, zapobiega odkładaniu się cholesterolu
- zawiera dużo witamin z grupy B (B1, B2, B6, kwas pantotenowy)
- jest źródłem lecytyny, witaminy E oraz magnezu, wapna, fosforu, potasu i żelaza
- jest bogata w antyoksydanty wychwytujące wolne rodniki

Kasza jaglana jest idealna na jesień i październikowe chłodne dni również ze względu na jej właściwości "ocieplające" - wzmacnia osłabiony i wychłodzony organizm. Ze względu na lekkostrawność oraz pożywność jest produktem idealnym na śniadania. Można ugotować ją na wodzie, z mlekiem, dodatkiem bakalii jak owsiankę. Jest też idealna na obiad zamiast ryżu (który jest co prawda prawie tak samo kaloryczny - 100 g kaszy=348 kcal, 100 g ryżu=357 kcal, ale zawiera dużo więcej węglowodanów) czy innych dodatków albo w formie kotleta.
Poniżej dwa przepisy, w których kasza jaglana stanowi podstawę: kotlet z kaszy jaglanej (tzw. jaglaniak) oraz jaglankę ze śliwkami i cynamonem.

Jaglaniaki:
(10 kotletów)
 - 2 szklanki kaszy jaglanej
- 4 szklanki wody
- 1 cebula
- 1 pomidor
- 2 jajka
- 5 łyżek mąki pełnoziarnistej
- przyprawy (w mojej wersji tropikalna mieszanka)
- bułka tarta
- sezam
- olej rzepakowy do smażenia
Kaszę jaglaną zalewam wrzącą wodą i gotuję mieszając od czasu do czasu aż wsiąknie całą wodę (ok. 20 minut). Wystudzoną kaszę mieszam z posiekaną drobno cebulką i pomidorem. Dodaję przyprawy, jajka i mąkę. Następnie formuję małe kulki, które obtaczam w bułce tartej i sezamie i smażę po ok. 2 minuty z każdej strony. Gotowe! Kotlet (z kaszy jaglanej, bo raczej w smaku nie przypomina mielonych) jak znalazł, smakuje naprawdę genialnie, a do tego jest bardzo zdrowy.

Jaglanka z cynamonem i śliwkami
(składniki na 2 porcje)
Kasza jaglana:
- 1 szklanka kaszy jaglanej
- 2 szklanki wody
- cynamon
- kardamon
- 2 goździki
- 4 łyżki miodu
Śliwki:
- 4 łyżki cukru
- 10 śliwek
- 2 łyżki wody
- cynamon
- 1 goździk
Kaszę jaglaną prażę przez ok. 5 minut z cynamonem, kardamonem i goździkami. Przesypuję do rondelka i zalewam wrzącą wodą, dodaję miód i gotuję mieszając od czasu do czasu aż wsiąknie całą wodę (ok. 20 minut). W tym czasie ćwiartki śliwek bez pestek podsmażam na patelni z cukrem, wodą przez 5 minut. Dodaję cynamon i goździk i smażę jeszcze 10 minut aż zmiękną i będą pomarańczowo-złote. Na koniec śliwki dodaję do kaszy w miseczce. I gotowe. Pyszne śniadanko, które jest niesamowicie pożywne i zdrowe można zapakować w pojemnik i jest równie dobre na drugie śniadanie na zimno.

Dzięki mamie poznałam ciekawą polską młodą artystkę - Klarę. Dziewczyna w wieku 17 lat wydała świetną płytę "Away" pełną delikatnych brzmień i ładnych tekstów tworzących spójny bajkowy świat. Jedyną rzeczą, której nie rozumiem to fakt, że wszystkie piosenki są w języku angielskim. Co prawda potwierdza to tezę o "światowym" poziomie tego krążka, ale osobiście wolę kiedy polscy artyści na swojej płycie choć trochę wykorzystują polski język, który przecież jest taki poetycki, pełen pięknych słów i zwrotów. Poniżej śliczna piosenka "Nothing and Everything".